Aż dziw bierze, że we współczesnych czasach może dojść do takiej sytuacji jaka zaistniała w Tykocinie...
Grupa z Izraela przywiozła do Tykocina Torę, z zamiarem złożenia jej w synagodze.
Ponoć muzeum było o tym informowane, ponoć była na to zgoda... A wyszło jak zawsze - wstyd!
Krótko opisując sytuację: grupa Żydów przyjechała (przyleciała) specjalnie z Izraela w celu złożenia Tory w synagodze, w Tykocinie odmówiono im wstępu, także Tora pojechała (poleciała) z powrotem do Izraela!!!
Dlaczego?:
Ponieważ wartość religijna tej Tory jest dla Religi żydowskiej znacznie wyższa niż posiadane przez muzeum w Tykocinie. Spowodowałoby to sytuację, że do synagogi nie mogli by wchodzić turyści a jedynie Żydzi. Synagoga stałaby się miejscem do modlitwy a nie zwiedzania...
Bardzo delikatny temat...
Tykocin bez Synagogi dostępnej dla zwiedzających BARDZO by stracił turystycznie!
A Żydzi, którzy przemierzyli tyle świata żeby złożyć ową TORĘ (wartą ponoć nie bagatela 10000euro).... Co oni dopiero muszą sobie myśleć?
Zauważmy tylko co było w przeciwnym przypadku? Gdybyśmy my chcieli złożyć symbol naszej wiary w Izraelu i zostalibyśmy tak potraktowani... Które media by o tym nie wspomniały?
A tu - cisza...
Winnych brak... Organizacji brak... Współpracy z narodem, dzięki któremu Tykocin ma wartość turystyczną - brak...
obszernie ten temat komentowało TVP Białystok w "Obiektywie"
OdpowiedzUsuń